« Strona Główna
Tytuł: Zagubiony
Strona dodana: 2007-08-31 09:11:58
Opis Zagubiony Ty czy ja ? Oceń po przeczytaniu moich notek. Inne spojrzenie na analizę stron obecnych w sieci. Wg mnie ciekawa strona z stronami z ¶wiatowej sieci. W skrócie blog wart polecenia innym.
Url: http://www.zagubionywsieci.blog4u.pl/
Stronę można znale¶ć w:
- Kategoria Internet
Podkategoria Blogi
|
Codzienna dawka humoru:
Sex shop Drzymaly.
Corke soltysa Wachocka uderzyl piekny widok - spadl jej na glowe obraz ze sciany.
Telewizja radziecka kreci film o dobroci Stalina.
Do Stalina podchodzi dziecko:
- Wujek! Daj cukierka!
Stalin:
- Spier.....!
W tym momencie kamera najezdza na wielka plansze z napisem:
A MÓG? ZABIC!!!
Przychodzi punk do sklepu i pyta ekspedientke:
- Czy sa lekkostrawne miotly?
- Jakie miotly?
- Lekkostrawne. Musze zjesc dwie miotly, bo zalozylem sie z kumplami!
- Jasiu! Umyj rece przed wyjsciem do szkoly!
- Dlaczego? Przeciez nie bede sie zglaszac!
- Pani co roku jest mlodsza!
- Dziekuje panu bardzo.
- Za czterdziesci lat bedzie pani z powrotem w przedszkolu.
Maly indianski chlopiec rozmawia ze swoim ojcem, Stojacym Bykiem:
- Tato, dlaczego moja starsza siostra ma na imie Kwiecista Pokana ?
- Bo widzisz synku, zostala poczeta na kwiecistej polanie.
- Tato, a dlaczego moj starszy brat ma na imie Rwacy Potok ?
- Bo widzisz synku, zostal poczety nad rwacym potokiem.
- Tata, a dlaczego...
- E...daj mi juz spokoj Peknieta Gumo.
Maz do blondynki:
- Dlaczego ciagle nakrecasz budzik na dzwonienie?
- Bo chce, zby sasiedzi mysleli, z mamy telefon.
Pewien gosc chcial polowac na biale niedzwiedzie, kupil sobie giwere oraz caly osprzet i wybral sie na Alaske. Chodzi po tej Alasce, patrzy, cos sie w krzakach poruszalo wypalil w te krzaki, idzie zobaczyc co upolowal, a tu nagle nadszedl niedzwiedz i mowi:
- Sluchaj, stary, tu jest ciezkie prawo alaskanskie, kto nie trafi zwierzaka musi ciagnac druta!
Gosc sie wkurzyl, ale co bylo poczac - zrobil niedzwiedziowi laske, ale przysiagl z w nastepny sezon kupi sobie lepszy sprzet i tego niedzwiedzia upoluje, no ale sprawa powtorzyla sie i tak kilka razy. Az pewnego razu gdy znowu mu sie nie udalo ustrzelic niedzwiedzia, ten podszedl do niego i powiedzial:
- Wiesz co, stary, ty tu chyba nie przyjezdzasz polowac...
- Kryska porzucila swojego meza!
- Co ty powiesz?! Przeciez byla w nim taka zakochana, nazywala go nawet swiatlem swojego zycia!
- To prawda, ale to swiatlo wieczorami coraz czesciej gaslo!
|