« Strona Główna
Tytuł: poker en linea
Strona dodana: 2007-12-05 10:33:11
Opis Los mejores juegos de poker en línea en Launchpoker.com - todo lo que necesita saber. Comience a jugar y ganar con Launchpoker.com
Url: http://www.launchpoker.com/sp/
Stronę można znale¶ć w:
- Kategoria Biznes
Podkategoria Baseny
|
Codzienna dawka humoru:
Co robi 10 koszykarzy z blondynka?
- Organizuja konkurs wsadow.
Po malznskiej klotni maz kladac sie do lozka mowi do zony:
- Dobranoc matko osmiorga wrzeszczacych bachorow.
Na to zona nie pozostajac dluzna odpowiada:
- Dobranoc ojcze jednego.
Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
- Co to jest male, je orzeszki, ma ruda kite i skacze po drzewach?
Wstaje Jasiu i mowi:
- Na 99% to jest wiewiorka, ale jak siostre znam, to moz byc Jezus.
Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany.
- Co to jest? - pyta
- To sa banany - odpowiada sprzedawca
- U nas to sa taaaaaakie banany!!
Potem pokazuje na pomarancze i tak samo pyta sie. Sprzedawca odpowiada, a on na to z u nas to sa taaaaaakie pomarancze. Sprzedawca lekko wkurwiony patrzy na murzyna, po czym znowu murzyn pyta sie.
- Co to jest? I pokazuje na morele.
Sprzedawca juz mocno wkurzony odpowiada, a murzyn wysmiewa go i pokazuje, z u niego sa taaaaaakie morele. Po czym pokazuje na arbuza i pyta sie.
- Co to jest?
A sprzedawca na to:
- A to jest polski, pierd...ny, zielony groszek!
Wczesnym rankiem przychodzi do
obory rolnik, mocno zmeczony po calonocnej libacji. Stawia wiaderko i zaczyna doic krowe. Po jakims czasie krowa pyta:
- Co pilo sie wczoraj?
- Troszke sie wypilo.
- Boli glowka dzisiaj, nieprawdaz?
- Oj, jak boli - mowi rolnik.
- No dobrze to zlap za cycuszki to ja poskacze.
Bedzie ten plakal, co sie z placzu smieje
- Panie Lippa! - oburza sie bankier. - Jak pan smie oswiadczac sie mojej corce?! Pan nie masz ani interesu, ani pieniedzy,ani nawet posady!
- Tak... ale mam widoki...
- Co? Widoki? W takim razie panu potrzebna lornetka, a nie moja corka!
pagon w windzie
Jagiello mial z Sonka tylko czterech synow poniewaz moznowladcy odmowili mu poparcia.
- Zawod ojca?
- Ojciec nie zyje.
- Ale kim byl?
- Gruzlikiem.
- Ale co robil?!!
- Kaszlal.
- Ale z czego zyl? Z tego sie przeciez nie zyje.
- No to przeciez mowie, z nie zyje...
|